Zakupy: LIPIEC

Udostępnij ten post

/przyglądam sama sobie, smaruje usta miodem, włosy upinam w kok/

Trochę się zbierałam z tym postem. Nie miałam ostatnio motywacji, chęci i byłam bliska usunięcia bloga. Wiem, że nic nie przychodzi łatwo i, że w życiu nie ma nic za darmo. Tak jak brzmi tytuł posta (jak również wspominałam poniżej o zmianach) - będzie on o zakupach. Były one niewielkie, a więcej ostatnio wydaje w przeróżnych drogeriach. Ostatnio akurat w aptece, bo dopadło mnie jakieś przeziębienie. Tak, latem. 

Na pierwszy rzut idą trzy bluzki, które pochodzą ze sklepu Hause i są łupami z wyprzedaży. Granatowa była w cenie 9,99 a pozostałe dwie po 19,99


Sandałki. Mają prześliczny kolor i wyglądają bardzo ładnie na stopie. Zanim znalazłam takie, które by mi spodobały obeszłam masę sklepów! Katorga! Butki kupione w sklepie Vices (nie wiem, czy znacie). Zwykły mały sklepik, bez szału. Co idzie za kupieniem butów w takim sklepiku? Jakość wykonania. Moje sandałki były klejone już z 15 razy, więc kropelka jest mi niezastąpiona. Cena ich to 39,99. Niestety będą to buty na jeden sezon, ewentualnie sporadycznie zakładane w przyszłym roku. 


Ostatnie zakupy kosmetyczne. Jak widać większość w użytku. Nie podam Wam dokładnie cen, bo niestety nie pamiętam,  a takiej rzeczy jak paragon nie posiadam. 


1) Lakier do paznokci, metaliczny, coś ok. 7 zł - użyłam raz i na tym się skończy.
2) Peeling do stóp z Biedronki za jakieś 4 zł. Zapach super, fajnie złuszcza.
3) Peeling enzymatyczny DERMIKA, był w promocji - cena 20,99 zł. 
Jest to moje drugie opakowanie i wprost go uwielbiam.
4) Balsam pod prysznic NIVEA, cena w promocji 19,99. 
Recenzowałam go wcześniej i kocham go!
5) Peeling do ciała TUTTI FRUTTI, ok. 13 zł, pięknie pachnie.
6) Żel pod prysznic NIVEA, w był w promocji - niecałe 7 zł, 
bardzo ładnie pachnie i zostawia zapach na skórze!

Jeszcze zakupiłam bieliznę w marki Intimissimi, również na wyprzedaży, ale zdjęć nie będę dodawać :)

Post dłuższy, trochę zdjęć ( super jakości to nie są, ale jak blog się rozwinie to może i pomyśli się nad zmianą sprzętu). Na dniach pojawi się post dotyczący mojej walki z niedoskonałościami na twarzy, zdjęcia są zrobione, wszytko naszykowane. Jeśli chodzi o post z zakupami sierpniowymi to będą to same kosmetyki. Niestety dostałam szlaban na ciuchowe zakupki w Polsce i dopiero będę mogła poszaleć w Londynie. 

Jeśli chcecie wiedzieć, co się u mnie dzieje, kiedy nie dodaje postów to zachęcam Was do śledzenia mojego instagrama oraz twittera

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz