LONDYN: Madame Tussauds

Udostępnij ten post

/życie to największy ze wszystkich cudów/

Rano, kiedy jechałam do pracy pogoda przypominała mi wczesną wiosnę. Słonecznie, lekki chłód, wiatr i zieleń. Typowy obraz nadchodzącej wiosny. Wczorajszy wieczór spędziłam ze znajomymi. Był to jeden z lepszych wieczorów. Za chwilę studenci powrócą na uczelnię i będą czekać na sesję. W tym również ja. 

Podczas naszego pobytu odwiedziliśmy dwie duże atrakcje w Londynie. Najpierw byliśmy w muzeum figur woskowych, a następnie pojechaliśmy na London Eye. Dzisiejszy post dotyczy tylko Madame Tussauds. Według mnie woskowe gwiazdy nie robiły szału, są przereklamowane. Chociaż fajnie popatrzeć na figury, które są podobne do prawdziwych ludzi. Precyzja wykonania :) W samym muzeum prócz figur były trzy dodatkowe atrakcje. Pierwszy to był taki tunel, gdzie straszyli. Nie była to długa droga, ale szłam w napięciu, ponieważ co chwilę ktoś z wyskakiwał z boku, z góry czy z przodu. Również jechaliśmy wagonikami wyglądającymi jak londyńskie taksówki i była to trasa zwana "The Spirit of London". Pokazany był Londyn od któregoś tam wieku (nie pamiętam dokładnie którego), ale było to bardzo miła przejażdżka. A trzecią dodatkową atrakcją było kino 4D, gdzie masz na nosie okulary 3D i dodatkowo odczuwasz (trzęsie ci się fotel, leci na ciebie woda, podmuchy wiatru itd.). Bardzo fajna przygoda. U Madame byliśmy ponad dwie godziny, czyli całkiem sporo :) 











Zdjęć nie mamy za wiele. Po pierwsze Narzeczonemu nie chciało się ich robić. Marudził, że tyle ludzi czeka w kolejkach do tych figur, aby zrobić zdjęcie. Po drugie padły nam baterie, a te które ze sobą mieliśmy okazały się niezbyt fajne i po chwili się wyczerpały.

To tyle z Madame Tussauds, a jutro post z London Eye :) Zachęcam Was do śledzenia Instagrama oraz Twittera!

1 komentarz :

  1. Widać, że autor tego tekstu doskonale wie, jak zainteresować czytelników.
    Teego nie uczą w szkole, to po prostu TALENT!

    Pisanie-prac.net.pl

    OdpowiedzUsuń