Zakupy: WRZESIEŃ

Udostępnij ten post

/bo wszystkie drogi stąd prowadzą na tory/

Jestem z siebie dumna, bo dotrzymuje danego słowa. Obiecałam post o zakupach i będzie. Pomimo tego, że wczoraj miałam gorączkę i pół dnia przespałam zrobiłam zdjęcia. Na dzisiaj i na post piątkowy. Zastanawiałam się, czy nie podzielić postu o zakupach na dwie części, ale stwierdziłam jednak że nie :) Będzie dużo zdjęć, postaram się podać ceny tego, co zakupiłam :)

W Londynie trochę kupiłam. Musiałam odświeżyć moją szafę i po prostu potrzebowałam kolejnej pary butów i kolejnej torebki :) Prócz ciuchów przywiozłam również kilka kosmetyków :) 

Primark - 8 funtów 
Primark (dział męski) - 4 funty
H&M - 16 funtów

Primark - 12 funtów
Primark - 2 funty
Primark - 18 funtów



Poundland - 1 funt


Z kosmetykami mam problem, aby podać Wam ceny, ponieważ dużo rzeczy zabrałam mamie z półki w łazience. Pewnie zrobię jakiś post i zrecenzuje niektóre (nawet wiem które na pewno) i wtedy poszukam jakieś ceny w internecie. Poza tym zakupiłam skarpeteczi i bieliznę, lecz tym nie będę się dzielić z Wami :)

***

Po powrocie z Londynu kupiłam tez kilka rzeczy w Łodzi. Między innymi cudowne kaloszki, na które polowałam przed wyjazdem, chociaż moje wymarzone to Huntery :) Ostatnio inwestuje w lepsze kosmetyki do włosów. Moje włosy są katowane prostownicą dzień w dzień, więc muszę zapewnić im odpowiednią ochronę oraz nawilżenie. Marka CHI jest używana przez moją fryzjerkę i dzięki temu wiem czego mogę się po ich kosmetykach spodziewać. W planach mam zakup szamponu oraz odżywki (będę go stosować na przemian z szamponami drogeryjnymi). O tych dwóch produktach do włosów będzie recenzja :) Również na zamówienie od ShiroNeko zakupiłam przepiękne bransoletki! Ostatnio w moje ręce wpadła również kredka do oczu w kolorze cielistymi (dolną linię wodną malujemy białą lub cielistą kredką dla powiększenia oka), bo na MaxFactor było mi żal 30 zł :) Jestem maniaczką kremów do rąk! Zawsze mam go przy sobie nawet jak idę na imprezę! Prze testowałam już niezliczoną ilość kremów i w ostatnim czasie bardzo polubiłam się z Neutrogeną. Zawsze uda mi się trafić na jakąś przecenę lub promocję, więc nie wydaje na nie po piętnaście złotych :) Teraz kupiłam krem z maliną nordycką. Pachnie przepięknie i cudownie nawilża! Może polubimy się na dłużej? :)

F4 - 119, 90 zł

Zdjęcie nie jest wykonane przeze mnie :) Za trzy bransoletki zapłaciłam
38 zł, czwarta była gratis.
CHI 44 Iron Guard - 40 zł
Biosilk jedwab do włosów - 5 zł
My Secret - ok. 8 zł
Krem do rąk Neutrogena z maliną nordycką - 9,99 zł
Mam nadzieję, że ten post przypadnie Wam do gustu. Polecam Wam wyroby ShiroNeko :) Zachęcam do śledzenia mojego Instagrama oraz Twittera :) Do piątku!

2 komentarze :

  1. Jeej, jaki śliczny blog <3
    agrestaco6.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się :) Jeszcze nie jest tak jak bym chciała, ale jestem na dobrej drodze :) Mam nadzieję, że będziesz go odwiedzać :)

      Usuń