PIELĘGNACJA: Cotygodniowe rytuały

/and I will stumble and fall, I'm still learning to love, just starting to crawl/

Dzisiaj przedstawię Wam swoją pielęgnacje, ale tym razem nie codzienną :) Pokażę Wam jakie rzeczy wykonują dla swojego ciała z przy pomocy różnych kosmetyków. Będzie: po co, na co i dlaczego. Nie ukrywam, że nie będzie to nic nader nadzwyczajnego czy oszałamiającego, a tym bardziej odkrywczego. Sądzę, że o tych rzeczach totalnie oczywistych trzeba trąbić cały czas, bo okazuje się, że dla niektórych wcale nie są takie oczywiste :) W tytułowej piosence zakochałam się dzisiaj rano i cały czas leci w moich głośnikach. Dobra, nie cały czas! Byłam z psem u fryzjera, więc tam towarzystwa dotrzymywał mi brzęk maszynki do golenia. Zaczynamy?
Czytaj dalej

STUDIA

/brałem wtedy Twoje ręce i kładłem je sobie na twarz, a skronie pulsowały gęściej gdy dłonie masowały lędźwie/

Czytaj dalej

SHINYBOX: Marzec

/jeśli chcesz kochać, mocno trwaj/

Czytaj dalej

ORTODONTA: Koszty leczenia

/so you wanna play with magic? boy, you should know whatcha falling for/

Tematykę dotyczącą kosztów jakie niesie za sobą leczenie ortodontyczne podejmowałam już w październiku (zainteresowanych odsyłam tutaj). Pisałam tam ile wydałam, a ile jeszcze wydam, chociaż nie są to do końca te kwoty :) Przy zakładaniu górnego łuku koszta okazały się ciut inne niż przypuszczałam. Również wspominałam, że leczenie wady zgryzu jest dosyć kosztowną inwestycją i trzeba się zastanowić, czy możemy sobie na to pozwolić. Oczywiście sytuacja inaczej się przedstawia, kiedy rodzice są sponsorami naszego leczenia :) Nie ukrywam też, że moi rodzicie również dołożyli się do spełnienia jednego z moich marzeń. Poza tym aparat był również jednym z moich celów przed zakończeniem roku 2013, który z resztą osiągnęłam :)

Czytaj dalej

ZMIANY

/so where is the passion when you need it the most/


Czas na przedstawienie Wam moje wizji bloga, który przede wszystkim ma być przyjazny dla Was. Wszystkie zmiany, które wprowadzę będą po to by żyło nam się lepiej oraz bym mogła być w pełni zadowolona z tego, co robię :) 

Czytaj dalej

PIELĘGNACJA: Włosy

/wiem, dobrze wiem, potrafię ranić tak jak nikt, przykro mi/


Czytaj dalej

RECENZJA: Bioliq 25+ Krem nawilżający pod oczy

/czas odejść, znaleźć w sobie nowy cel/

Otóż produkt po lewej stronie znalazłam w styczniowym pudełeczku (coś więcej o nim tutaj) i jest drugim kosmetykiem z Shinybox, który zasługuje na recenzję :) Kiedy przyszedł do mnie kurier i po rozpakowaniu moim oczom ukazał się między innymi krem pod oczy, byłam zachwycona. Doszłam do wniosku, że ekipa Shiny musi czytać mi w myślach, bo kilka dni wcześniej przeglądałam kremy pod oczy w drogeriach. Pomimo tego, że na opakowaniu napisane jest 25+, a mnie brakuje kilku lat do tego wieku to i tak go używam, bo jego skład nie wyrządzi mi krzywdy, więc bez obaw aplikuje go każdego wieczora. 

Czytaj dalej

PAZNOKCIE: Manicure hybrydowy

/I don't want to see you go, I need somebody to love me/


Czytaj dalej

STUDIA

/nie bój się, bo wielkie oczy ma ten strach/

Weekend tylko w połowie spędziłam na uczelni :) Otóż postanowiliśmy wraz z Narzeczonym w piątek iść do klubu, bo tak dawno nie byliśmy. Skończyło się tak, że nie miałam siły iść na zajęcia, a w brzuchu i w głowie miałam helikoptery i karuzelę. Raz się żyje, prawda? Sobota była spędzona na odpoczywaniu, czyli tak jak misie lubią najbardziej.

Czytaj dalej

RECENZJA: Garnier płyn micelarny 3w1

/zamykam oczy znów i na raz skaczę w dół, nie widzę dróg, nie słyszę słów i tak nie wrócę tu/

To miał być chwilowy romans, ale niestety przerodził się w nową miłość. Po prostu jestem zdrajcą! Złamałam serce płynowi micelarnemu z L'Oreal, czyli Ideal Soft. Jak mogłam, prawda? Wszystkiego dowiecie się w dalszej części, a może również postanowicie go wypróbować ;)

Po ten płyn micelarny sięgnęłam przez przypadek, bo rzucił mi się w oczy napis "NOWOŚĆ". Wzięłam go na spróbowanie i stwierdziłam, że najwyżej wrócę do L'Oreal... Tak się nie stało, przykro mi. Gdy go kupowałam to już wiedziałam, że na blogu pojawi się recenzja tylko nie wiedziałam, czy będzie bardziej bublowa czy pozytywna. Wiecie, jak nie było o nim w sieci żadnych postów na blogach , tak nagle wyskakują jak grzybki po deszczu. Cóż za cudowna niespodzianka. Przechodzimy do sedna, co? :) Na pękatej butelce znajdziemy wiele informacji, nawet przydatnych, które Wam przytoczę (standardowo już)!  

Czytaj dalej

PORÓWNANIE: Carmex vs. Nivea

/It's a quarter after one, I'm a little drunk and I need you now/

Czytaj dalej

INSTA MIX #9

/'Cause I know what I've been missing and I know that I should try/

Witam Was serdecznie w pierwszym marcowym poście, w którym krótko podsumuje miniony miesiąc, czyli luty :) Zaczynamy! Na samym początku miesiąc zmagałam się z sesją, którą na szczęście zdałam bez poprawek. Dodatkowo były Walentynki oraz nasza rocznica, którą spędziliśmy w restauracji Ganesh. Było bardzo, bardzo miło. Również byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i cały czas czekam na telefon, a jestem dobrych myśli. Troszkę się leniłam, mój storczyk odżył (pewnie poczuł wiosnę). Miesiąc minął bardzo szybko, nawet nie zauważyłam kiedy. Zostały nam jeszcze 5 tygodni do urlopu, więc nie mogę się doczekać. W marcu planuje dopiąć na ostatni guzik wszystko dotyczące zmian (pojawi się niebawem na ten temat post) oraz częściej dodawać posty, ponieważ w lutym Was zaniedbałam. Niestety dzisiejszą niedzielę spędzam w pracy, więc jak zwykle życzę Wam udanego dnia :)

Czytaj dalej