Zakupy: LUTY i MARZEC

Udostępnij ten post

/don't let go, never give up, it's such a wonderful life/




Czas na post zakupowy, a one cieszą się popularnością. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja uwielbiam czytać i oglądać takie posty, mogę wypatrzyć coś ciekawego i wzbogacić swoją kolekcję kosmetyczną czy ubraniową :) Poza tym nie wiem, czy zauważyliście w lutym, że takiego postu nie było? Ze względu na to, iż kupiłam tylko trzy rzeczy to postanowiłam to połączyć z marcem. Jak z resztą widzicie na zdjęciu to ubrań nie ma żadnych, bo planuje poszaleć na zakupach w Londynie. W lutym przygarnęłam olejek arganowy (9 zł), który kupiłam przy okazji odwiedzin kosmetyczki. Drugą rzeczą był ukochany Carmex (9,99), ale tylko dlatego, że zgubiłam swój poprzedni. Do tej pory nie wiem jak on zaginął. Przy okazji bycia w Biedronce wpadło mi w rękę psikadełko od Adidas (14,99). W marcu postawiłam typowo na kolorówkę ;) Dojrzałam w końcu do zakupienia korektora rozświetlającego pod oczy (12,99). W końcu wyposażyłam się w bazę pod cienie (13,59). Na zdjęciu brakuje różu w kremie od Maybelline kupionego w promocji (24,49) oraz mojej nowej prostownicy (139,99), ale wczoraj zdecydowanie wolałam spędzić dzień w łóżku i nawet nie miałam siły szukać odpowiedniego światła do zdjęć. Liczę na zrozumienie :) Z tych zakupów trzy rzeczy doczekają się recenzji, a będzie to baza i korektor oraz nowa prostownica, która jest cały czas testowana. Dla zainteresowanych aktualnie jestem w posiadaniu prostownicy marki Remington, a model to Sleek&Curl S6500 :)

Życzę Wam udanego dnia, a sobie mniej duszącego kaszlu i mniejszej chrypki. Do jutra :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz