RECENZJA: Balneokosmetyki - Biosiarczkowy żel głęboko oczyszczający

/jesteś moją lepszą połową/

Czytaj dalej

SHINYBOX: Lipiec

/we are incurable romantics/

Czytaj dalej

ORTODONTA: Co nowego?

/though you're giving me a whole lot of your love/

Czytaj dalej

TAG: Ekstremalne scenariusze - wersja urodowa

/I'm the most little innocent liar, you have known/

Czytaj dalej

INSTA MIX #13

/hey heart, on the road again, moving on forward/

Dzisiaj mamy już drugi dzień lipca, co oznacza koniec czerwca. Zdecydowanie był to dla mnie miesiąc pełen stresu i zmartwień oraz niezliczonej ilość zgubionych włosów. Cieszę się, że się skończył, bo w lipiec weszłam z większą dawką pozytywnej energii. Oczywiście nie był to tylko miesiąc smutny, bo było kilka miłych wydarzeń. Po pierwsze (i najważniejsze), odbyło się spotkanie łódzkich blogerek i do relacji odsyłam Was tutaj. Po drugie, koniec sesji, ale niestety mam jedną poprawkę we wrześniu. Jedna to przecież nie koniec świata! Po trzecie, zamówiłam kawowy peeling do ciała marki Frank ;)


Czytaj dalej