Orzeźwiający prysznic z Yves Rocher!

Z francuską marką Yves Rocher zaznajamiam się już jakiś czas i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że jest jedną z moich ulubionych. Uwielbiam ją za produkty, za ich oszałamiające zapachy oraz działanie. W wolnych chwilach przeglądam ich ofertę na stronie internetowej, czy odwiedzam ich sklepy stacjonarne by wykorzystać comiesięczny kupon rabatowy i sprawdzić, co nowego zostało wprowadzone do oferty. Jak na razie tylko jeden produkt mnie uczulił, a reszta spisuje się bardzo dobrze (nawet moja mama lubi kremy przeciwzmarszczkowe) i zawsze z miłą chęcią wracam do kolorowego sklepu. 

Czytaj dalej

Skóra pełna blasku?

Do recenzji tych dwóch produktów zbieram się od dłuższego czasu. Zdecydowanie to ciężki orzech do zgryzienia. Z produktami Eveline miałam styczność wcześniej, lecz również kilka produktów poznałam dzięki spotkaniu łódzkich blogerek, gdzie ta marka była jedną ze sponsorów. Wśród dziesięciu produktów znalazł się luksusowy balsam do ciała ze złocistym płynem oraz nawilżająco rozświetlająco krem 8 w 1. Właśnie to oni są bohaterami dzisiejszego posta. 

Czytaj dalej

SHINYBOX: Wrzesień

Dzisiaj nastał dzień, gdy kurierzy pukają do naszych drzwi :) Wrześniowy box ma dźwięczną nazwę Be Original. Całkiem chwytliwie, co? Nie ukrywam, że kolorystyka pudłeczka jest tak piękna, że mam ochotę się ciągle na nie patrzeć. Oczywiście nie opakowanie jest tutaj kluczem, a zawartość. Jak myślicie jestem zadowolona? 
Czytaj dalej

Czy włos ma głos?

Na spotkaniu łódzkich blogerek, które odbyło się w czerwcu jednym ze sponsorów było Laboratorium Pilomax. W moje ręce wpadły trzy produkty, a zdecydowanie jestem włosomaniaczką to w moich oczach pojawił się błysk :) Posiadam je już prawie trzy miesiące, więc miałam okazję je dokładnie przetestować. 

Czytaj dalej

AA Oceanic Long 4 Lashes

Dzisiejszy post to jedynie mały wstęp do moje kuracji odżywką Long 4 Lashes. Produkt ten kusił mnie już od dłuższego czasu, lecz cena zdecydowanie odstraszała. Nie ukrywam, że jest ona dużo tańsza od kultowych serum, które są wychwalane przez blogerki. Mnie akurat udało się ją upolować o połowę tańszą.

Czytaj dalej

INSTA MIX #15

/śmiej się i tańcz, niech plącze nam włosy wiatr/

Skończył się sierpień i skończyły się wakacje (nie żebym je miała), czyli czas na jego podsumowanie. Jak to ja ze wszystkim wchodzę ze spóźnieniem, milion rzeczy mam do zrobienia i milion rzeczy zapominam. Tak, mój urok :) Ostatni miesiąc okresu wakacyjnego nie był dla mnie łaskawy. Posypało się troszkę w pracy, dużo obowiązków, brak chęci na cokolwiek. Jedynie, co chciałam robić to płakać. Z plusów? W końcu doczekałam się końca umowy i nowego telefonu, więc było sporo selfies (zauroczenie level hard). Kupiłam swój pierwszy produkt marki MAC, jestem mega zadowolona i myślę, że niebawem coś naskrobię. A dla psiaka, łóżko :) Również moja sierpniowa aktywność na blogu była minus tysiąc pięćset sto dziewięćset. Staram się zmotywować i częściej uśmiechać, ale wszystko idzie nie tak jak powinno. 


Czytaj dalej