TRĄDZIK: Axotret

Udostępnij ten post

Trądzik jest zmorą wielu osób, nie tylko moją. Czasem wstaje rano, patrzę w lustro i jedyną rzeczą, która przychodzi do głowy to wylanie wysokiego stężenia kwasu na twarz. Brzmi hardcorowo, co? ;) Moje problemu skórne zaczęły się w gimnazjum, czyli w okresie dojrzewania. Przyjmował on różne formy (raz mocniej, raz lżej) i pojawiał się w różnych miejscach. I nadal jest w różnych miejscach, nadal się nasila albo znika na trochę. I tak w kółko...

Pierwszy raz postanowiłam odwiedzić dermatologa trzy lata temu i do dzisiaj trwa to błędne koło. Po raz czwarty zmieniłam lekarza i wyczuwam tutaj miłość. Jest to pierwszy lekarz, który nie skupił się tylko na mojej twarzy (bo nie tylko ją dosięgnął problem trądziku) oraz nie wciska mi milionów próbek, bo ma podpisaną jakąś tam umowę. Ze względu na to, że jestem zmęczona maściami podjęłam decyzję o rozpoczęciu dosyć mocnego leczenia - za pomocą izotretynoiny, która znajduje się w tabletkach Axotret

Co to jest Axotret?
Są to kapsułki miękkie, których substancją czynną jest izotretynoina - pochodna witaminy A. Jest ona stosowana w przypadkach leczenia ciężkiego trądziku tj. trądzik guzkowaty, trądzik skupiony czy trądzik ropowiczy. Według lekarzy jest to jeden z najskuteczniejszych leków stosowanych do leczenia ciężkiego trądziku. Hamuje wytwarzanie łoju przez gruczoły łojowe, zmniejsza wielkość gruczołów łojowych, zmniejsza zrogowacenie w ujściach mieszków włosowych, odblokowując je. Wywiera również miejscowe działanie przeciwzapalne i redukuje populację bakterii odpowiedzialnych za tworzenie trądziku (Priopionibacterium Acnes). Zanim jednak lekarz przepisze nam receptę to musimy wykonać kilka badań (na pewno morfologię i kilka innych, których nie pamiętam) oraz upewnić się, że nie jesteśmy w ciąży (test ciążowy). Dlaczego wykonanie testu ciążowego jest to takie ważne? Otóż izotretytoina jest tak silną substancją, że powoduje poważne wady u płodu. Czego unikać podczas leczenia? Oczywiście unikać ciąży, co jest najważniejsze i piszę o tym w ulotce, na opakowaniu, na listku z tabletkami. Wszędzie! Nie możemy przyjmować żadnych suplementacji zawierających witaminę A oraz odstawić kremy na trądzik/żele/maski/peelingi. Jedynym lekiem, który leczy nam ten problem skórny jest Axortet (strzelam, że są też inne nazwy leku z izotretynoiną). Również zabrania się oddawania krwi podczas leczenia oraz do dwóch miesięcy po jego zakończeniu, ponieważ nasza krew mogłaby trafić do kobiety ciężarnej i uszkodzić jej płód. Co można? Nawilżać i jeszcze raz nawilżać skórę. Nie natłuszczać, a konkretnie nawilżać. Czy występują skutki uboczne?  Przede wszystkim na początku leczenia może wystąpić nasilenie trądziku, suchość skóry twarzy oraz ust - to raczej norma. U niektórych występuje suchość w nosie (mogą wystąpić krwawienia) oraz oczu (mogą też wystąpić m.in. zapalenia spojówek, pogorszenie widzenia w ciemności itd.), dodatkowo bóle mięśni (ograniczamy wysiłek fizyczny) i stawów. Jest sporo tych działań niepożądanych, lecz nie będę Was straszyć i nie ukrywam, że sama miałam obawy (dobra, nadal mam!).  

Zdecydowałam się na tę kurację, bo mam dość wydawania pieniędzy w błoto. Wiem, że ten lek działa i liczę na spektakularne efekty u siebie. Nie ukrywam, że jest to drogie leczenie, lecz ten kto ma duży trądzik nie będzie się wahał. Najtańszy jest w Aptece Melisa (99,99 zł za 60 szt.), a w innych aptekach ceny są nawet o pięćdziesiąt złotych wyższe. Absurd! Kurację mam przewidzianą na 6 i pół miesiąca, więc jeszcze długa droga przede mną, bo dopiero drugi dzień. Mam nadzieję, że wiele skutków ubocznych u mnie nie wystąpi, bo troszkę się ich obawiam. Co miesiąc będę Wam dawać znać z postępu leczenia i mam nadzieję, że będziecie tą tematyką zainteresowani. 

Macie problemy z trądzikiem? W jaki sposób próbujecie się go pozbyć i czy bylibyście w stanie podjąć się tak mocnej kuracji?


14 komentarzy :

  1. POLECAM! po 8 miesiącach stosowania ja już nie wiem co to trądzik :D
    czasami jak mi coś wyskoczy to ja nie wiem co z tym zrobić ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w życiu nie pomyślałabym, że miałaś problemy z trądzikiem! :D

      Usuń
    2. uwierz mi miałam ! i to duży, ale te tabletki potrafią zdziałać cuda :) jedynie możesz dostać na początku drobną wysypkę, no i przez cały cykl przesuszona buzia i usta ;/ no ale ja dałam radę, to i ty też dasz!

      Usuń
    3. Mnie niestety wysypało, chociaż dzisiaj i tak moja cera była w dobrym stanie :) Oczywiście smarowanie ust to nawyk i nowa pielęgnacja już gości!

      Usuń
  2. Męczę się z trądzikiem od dawna. Stosowałam różne kremy i peelingi, byłam u dermatologa, brałam tabletki, nadal smaruję się żelem i tonikiem. Ktoś mi powiedział, żebym poszła do solarium, bo dobrze wysusza i wgl. Może nie wydaje się to dobrym sposobem, ja byłam 3 razy po 5 minut i naprawdę zauważyłam różnicę. Pryszczy jest mniej i wcale nie trzeba się mocno opalać. Ja nie jestem fanką mocnej opalenizny. Może spróbuj, to wiele nie kosztuje, a według mnie warto.
    Pozdrawiam, :-)
    P.S Dawno nie było wpisu o ortodoncji, a jestem ciekawa czy jesteś zadowolona z efektów leczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam solarium na walkę z trądzikiem, bo to tylko chwilowe ;) Poza tym przesuszasz swoją buzię, a ona w obronie będzie produkować więcej sebum -> krąg się zamyka.
      P.S. Jutro będzie wpis o leczeniu ortodontycznym ;)

      Usuń
  3. Nie zamierzam zostawiać leczenia dermatologicznego, a solarium jest chwilowym 'kaprysem'. Nie zamierzam tam chodzić długo i na długo. ;) To prawda, że wysusza, skóra nie jest taka tłusta, ale jeszcze tylko kilka wizyt.
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzisz tam dodać sobie opalenizny, a dodatkowo poprawił się stan cery - to okey ;) Jednak nie polecam nadmiernego wysuszania skóry poprzez lampy UV. Nie jest to w ogóle dla nas zdrowe ;)

      Usuń
  4. Miałam podobny problem i mogę cię pocieszyć - na pewno ci się polepszy :) Te leki mają wyjątkową skuteczność i żałuję że żaden lekarz nie zaproponował mi izotretynoiny. Brałam Izotek. Kosztował 100zł na miesiąc ale to nic w porównaniu z tym co wydałam na nieskuteczne zabiegi i leki wcześniej. A myślę że skutki uboczne nie są jakieś super dokuczliwe. Ja miałam popękane usta i przez pierwszy miesiąc byłam chronicznie zmęczona, ale wszystko przeszło. Łącznie z trądzikiem. Leczyłam się rok i odstawiłam Izotek w grudniu 2012. Od tamtego czasu jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Axotret musiałam kilka dni poczekać, a farmaceuta jako zamiennik chciał mi wcisnąć Izotek, bo ten sam skład i to samo działanie! Na szczęście posłuchałam intuicji ;) Niestety na razie poprawa jest niewielka i pojawiają się nowe niespodzianki, lecz dużo szybko się goją ;) Cieszę się, że Ty już trądzik masz zwalczony ;)

      Usuń
    2. Możesz napisać, dlaczego nie zdecydowałaś się na Izotek skoro ma taki sam skład i to samo działanie?
      Sama niedługo zacznę leczenie izotretynoiną. muszę tylko zrobić badania i wybrać azycynę, która przygotuję mnie do leczenia.
      Chciałam również zapytać, ile tabletek dziennie brałaś, rano czy wieczorem oraz w którym tygodniu leczenia zauważyłaś poprawę.
      Pozdrawiam ;-)

      Usuń
    3. Ponieważ dermatolog przepisała mi Axotret a nie Izotek ;) Brałam dwie tabletki razem, zaraz po posiłku, było to zazwyczaj po śniadaniu. Kuracja trwała pół roku i poprawę zaczęłam zauważać po jakość po miesiącu leczenia. Pozdrawiam i życzę jak najmniej skutków ubocznych!

      Usuń
  5. Aha, myślałam że w Aptece proponowali Ci zamiennik (chodzi mi oczywiście o cenę), jeśli ma taki sam skład i działanie. Mogłabyś jeszcze napisać jak często miałaś robione badania podczas leczenia?
    Mam nadzieję, że skutków ubocznych będzie jak najmniej. Wielkie dzięki!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam robione przed rozpoczęciem kuracji oraz jakoś w połowie ;) Zaproponowała mi Izotek jako zamiennik, bo nie mieli na stanie Axotret i musiałam poczekać na niego poczekać, aż cały jeden dzień ;)

      Usuń