SHINYBOX: Grudzień

Moja przygoda z Shinybox ma już rok, bo od zeszłego grudnia trwa moja miłość do tego typu pudełek. Po, co je kupuje? Uwielbiam robić sobie niespodzianki, bo przecież nie wiem, co znajdę w środku. Na dodatek uwielbiam kosmetyki, a ich testowanie sprawia mi przyjemność! Przejdźmy w takim razie do tego, co kryło się w tym miesiącu pod wieczkiem. Przede wszystkim unosił się cudowny cynamonowy zapach, a szata graficzna była taka sama jak rok temu.
Czytaj dalej

INSTA MIX #17

Jedenasty miesiąc już za nami, więc czas powitać grudzień. Zanim przejdziemy do tego, co planuje na ostatni (i najlepszy) miesiąc w roku - najpierw rozliczę się z tego poprzedniego. Co przyniósł mi listopad? Podwójny wypad do Warszawy, która (mam nadzieję) po Nowym Roku stanie się moim domem. Tak, teraz znacie jeden z moich niecnych planów. Dodatkowo chorobę, przecież to takie oczywiste. Kto nie chorował w listopadzie? Łapki w górę :) Remont łazienki, w której odbywanie kąpieli to czysta przyjemność. Niestety miałam w nim mało czasu, wiele rzeczy do zrobienia i nadal mam wiele rzeczy do zrobienia tzn. niedokończonych spraw. Na Instagramie zbyt wiele czasu nie spędzałam, ale w grudniu będę nadrabiać :)

Czytaj dalej