Nowości w mojej kosmetyczce.

Dzisiaj post z przeglądem nowości, które ostatnio zasiliły moją kosmetyczkę. Zawsze obiecuje sobie, że nic nie kupię, nic nie potrzebuję, a tutaj na See Bloggers otrzymałam kilka upominków oraz klika produktów do ust sama zakupiłam. Nie ukrywam, że uwielbiam czytać tego typu posty na blogach innych dziewczyn, bo zawsze można coś fajnego podpatrzyć. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do dalszej części postu. 
Czytaj dalej

Aktualizacja pielęgnacji porannej oraz wieczornej.

Moja pielęgnacja skupia się przede wszystkim na wieczorze, ponieważ wtedy mam więcej czasu by zadbać o swoją cerę niż rano. O mojej poprzedniej wieczornej możecie przeczytać TUTAJ kilik i opierała się ona przede wszystkim na walce z trądzikiem, a aktualnie skupiam się na nawilżaniu oraz przeciwdziałaniu pojawianiu się pierwszych zmarszczek. Rano skupiam się na trzech krokach oczyszczanie - tonizowanie - nawilżanie, a wieczorem do tej trójki dokładam krok czwarty - demakijaż. Jesteście ciekawi jak to wszystko wygląda? Zapraszam do dalszego czytania.
Czytaj dalej

Czy warto kupić, czyli kosmetyki marki Bourjois?

Francuska marka Bourjois jest nam znana jako ta drogeryjna, chociaż ceny jej nie zawsze należą do przystępnych. Stwierdzam nawet, że jak na kosmetyki dostępne "na każdym rogu" są ciut za drogie i wszystkie produkty z tego postu upolowałam na promocjach. Do cen występujących w szafach Bourjois wolałabym dołożyć i kupić produkt droższy np. MAC czy Clinique, który coraz bardziej mnie kusi ;) Aktualnie w swojej kosmetyczce posiadam podkład, puder, korektor oraz trzy pomadki do ust. Swoją przygodę z tą marką zaczęłam od podkładu 123 Perfect Foundation (kliknij TUTAJ), który zaowocował poszerzeniem mojej znajomości z Bourjois. Czy kosmetyki są warte swojej ceny, czy lepiej dołożyć i kupić coś z tzw. marek ekskluzywnych? 
Czytaj dalej

Jak było na See Bloggers?

Od See Bloggers minął ponad miesiąc, ale pomimo tego chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat całej konferencji. Zacznijmy od tego, że po otrzymaniu zaproszenia w postaci maila, nie mogłam w to uwierzyć. No, bo jak? Że ja? Taka mało znana, z małym zasięgiem.... Mimo swoich wątpliwości, które trwały przez krótką chwilę to byłam przeszczęśliwa. Oczywiście musiałam wszystkich o tym poinformować, bo to nie lada gratka w moim krótkim blogowym życiu.

Czytaj dalej

Było minęło, czyli ulubieńcy ostatnich trzech miesięcy.

Okres wakacyjny był dla mnie pracowity, dużo pozytywnych zmian w życiu i wiele ciekawych rzeczy się wydarzyło. Osoby, które śledzą mnie w kanałach społecznościowych wiedzą, że od lipca mieszkamy w swoim mieszkaniu oraz, że przerwa na blogu nie była spowodowana lenistwem. Otóż nasze osiedle jest nowe i dopiero od września mamy dostęp do internetu, bo w trakcie wakacji prace przyłączeniowe dopiero się rozpoczęły (i tak szybko się z tym uwinęli). Bardzo cieszę na swój powrót i mam nadzieję, że Wy również. Co sprawiało mi frajdę przez ostatnie trzy miesiące? W jakim zespole się zakochałam oraz, które książki wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie? O tym wszystkim dowiecie się w dalszej części wpisu, zapraszam. 

Czytaj dalej