Rok 2015 w pięciu punktach | PODSUMOWANIE

Udostępnij ten post

Witam Was ciepło w nowym roku, chociaż temperatura za oknem do najcieplejszych nie należy. Otóż mam wiele planów na bloga, wiele nowości pojawi się w 2016 roku, lecz zanim do tego przejdziemy pragnę podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na temat minionego roku. Chciałabym go podsumować w pięciu punktach oraz przedstawić moje postanowienia noworoczne, a dokładnie te, które według mnie są najistotniejsze oraz te, które zmienią moje życie na jeszcze lepsze niż dotychczas. 
Rok 2015 był dla mnie rokiem podejmowania ważnych decyzji dotyczących mojego życia, był również bardzo pracowity, co odbiło się trochę na moim zdrowiu. Nie ukrywam, że trochę sobie pobimbałam, więc śmiało mogę powiedzieć, że straciłam długi okres czasu na #nicmisięnieche oraz na #niemamnanicochoty. Trochę to przykre, ale tak było ;) 

Największym wydarzeniem minionego roku była nasza przeprowadzka do Warszawy, która należała do spontanicznej decyzji. Pojawiła się okazja, kilka rozmów, a od samego początku 2015 roku zaczęliśmy szukać mieszkania, a w pierwszym jego kwartale już wynajmowaliśmy mały pokój na Pradze, reszta potoczyła się gładko. Skoro mowa o mieszkaniu, a dokładnie o jego zakupie to tutaj pojawia się aspekt urządzania wnętrza, w którym odkryłam swoją pasję. Śmiało mogę stwierdzić, że nasze gniazdko jest urządzone, chociaż wiem, że brakuje nam kilku rzeczy i na pewno będę cały czas coś zmieniać, przestawiać i dokładać. Przeglądanie magazynów czy stron z wnętrzami jest dla mnie bardzo relaksacyjne, a IKEA była przez chwilę moim drugim domem. Jeśli chodzi o stronę blogową, na chwilę odejdziemy od prywaty, to do swoich sukcesów zaliczam udział w dwóch konferencjach, a dokładnie See Bloggers oraz Meet Beauty Conference. Obydwa spotkania na pewno dały mi dużo energii do prowadzenia mojego miejsca w sieci, chociaż końcówka roku tego nie pokazała. Dodatkowo poznałam wielu fantastycznych ludzi, z którymi mam nadzieję niedługo się zobaczę. Wspominałam na samym początku, że był to pracowity rok i na dodatek bez urlopu. Niestety urządzanie mieszkania nie należy do najtańszych, a meble kosztują, więc musieliśmy na nie zarobić. Nawet nie chcę wiedzieć ile godzin 2015 roku spędziłam w pracy, bo zdecydowanie bywałam tam częściej niż we własnym domu. Odbiło się to na moim zdrowiu, ponieważ byłam wiecznie zmęczona, wiecznie nie wyspana i po prostu osłabiona. Ostatnim punktem jest rozwój osobity, który w tym momencie mojego życia jest dla mnie najważniejszy. To ile nauczyłam się na temat własnej osoby jest niewyobrażalne, ile odkryłam w samej sobie nowych cech charakteru oraz to jak przewartościowałam swoje wartości. 

Jakie mam plany życiowe na rok 2016, który roboczo nazwałam rokiem zmian i sukcesów? W pierwszym jego kwartale planuje obronić pracę licencjacką, by od października móc wrócić na studnia i kontynuować swoją naukę, bo bardzo mi tego brakuje. Zamierzam iść na kurs prawa jazdy oraz języka angielskiego, bo na pewno mi się to przyda. Dodatkowo pragnę zmienić swój tryb życia na zdrowszy, czyli więcej ruchu i lepsze odżywania, ale wszystko małymi kroczkami. To są zdecydowanie jedne z ważniejszych postanowień noworocznych i mam nadzieję, że uda mi się wszystkiego dopiąć przez te dwanaście miesięcy.

Jak Wam minął rok? Jakie macie plany, zamiary, postanowienia noworoczne? Jakie było dla Was najważniejsze wydarzenie w 2015 roku? Czekam na Wasze komentarze, a o zmianach na blogu już niebawem. Na pewno będzie rewolucja dla Was oraz dla mnie ;) Pamiętajcie o śledzeniu kanałów social media.

4 komentarze :

  1. U mnie też przełomowy rok. Skończyłam studia, zostałam narzeczoną, jestem w trakcie poszukiwania nowej pracy, prawdopodobnie czeka mnie przeprowadzka. Czas tak szybko leci :)

    ______________
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.julialoveslife.pl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas rzeczywiście szybko leci :) Gratuluje zmian i życzę znalezienia nowej pracy! :)

      Usuń
  2. Mi rok 2015 bardzo szybko mi minął :) Też brałam udział w konferencji Meet Beauty i udało mi się obronić pracę licencjacką (teraz niestety jestem zmuszona pisać magisterkę...):)Powodzenia w realizacji postanowień na 2016 rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło było Cię poznać! Moja praca i obrona nadal w toku, ale mam nadzieję, że od października uda mi się iść na studia magisterskie tak jak zaplanowałam :)

      Usuń