TOALETKA BRIMNES | Jej organizacja, przegląd kosmetyków.

Udostępnij ten post

Nie ukrywam, że posiadanie toaletki to było moje małe marzenie i pewnie wiele z Was takowe jeszcze ma. Martwiłam się również, że po ustawieni mebli w sypialni zabraknie dla niej miejsca, ale na szczęście się myliłam. Aktualnie nadal nie posiadam do niej siedziska, więc makijaż wykonuję w łazience albo po przyniesieniu krzesła od stołu przy toaletce, bo przecież trzeba sobie jakoś radzić :) Oczywiście moje małe cudo pochodzi ze sklepu IKEA (jak większość blogerskich toaletek, hehehe taki żarcik), więc dla zainteresowanych odsyłam TUTAJ. Po zrobieniu w niej porządku, zorganizowaniu przyszedł czas na zaprezentowanie jej Wam, więc zapraszam dalej :)
Jak wspominałam wcześniej jest ona bardzo mała (70x42 cm), ale dla mnie wystarczająca. Posiada wbudowane lustro w klapę, którą ja mam zawsze otwartą. Pod lustrem znajdują się trzy przegrody, dwie mniejsze i jedna większa podłużna. Do dyspozycji mamy również szufladę, gdzie możemy przechowywać rzeczy rzadziej używane. Według mnie jej dużym atutem jest fakt, że mamy możliwość dokupienia komody z dwoma szufladami, jeśli w pewnym momencie zabraknie nam miejsca na nasze skarby.
Postawiłam ją na przeciwko łóżka, bo tam zostało najwięcej miejsca i uważam, że jest to miejsce dla niej idealne! Ze względu na okno znajdujące się po lewej stronie ładnie pada na nią światło, które ułatwia mi wykonywanie makijażu. Jeśli chodzi o samą jej organizację to na blacie w miejscu tulipanów (no wiecie, zdjęcia muszą się jakoś prezentować) stoi lusterko, obok dwa szklane wazoniki oraz organizer z Biedronki, który w końcu zapełniłam.
W organizerze z Biedroniki postanowiłam wyłożyć kosmetyki, które używam w codziennym makijażu lub te, które są na wykończeniu i czas je zdenkować oraz swoje ulubione szminki. Właściwie zmieściła się tutaj większość moich kosmetyków i dzięki temu okazało się, że wcale ich tak dużo nie mam :) W cylindrze trzymam konturówki do ust, kredki do oczu oraz ulubione pomadki w kredce od Golden Rose o których pisałam na blogu (kliknij TUTAJ). W niewielkim wazonik postanowiłam przeznaczyć przede wszystkim na pędzle, ale znajdują się tam również takie rzeczy jak np. zalotka, temperówki czy gąbka do makijażu.
W samej szufladzie trzymam rzeczy rzadko używane lub takie, które nie wyglądają zbyt dobrze na wierzchu. Zaliczam do nich chusteczki do demakijażu, patyczki higieniczne oraz rzęsy czy klej do nich. W dwóch przegrodach pod lustrem znajdują się paletki do oczu czy podkłady, które czekają na zużycie oraz inne produkty do wykonywania makijażu twarzy.
Tak prezentuje się moje małe, wielki cudo :) Podoba Wam się? Macie same toaletkę lub planujecie mieć, marzycie o niej? Dajcie znać, co myślicie w komentarzach i nie zapomnijcie oczywiście o kanałach społecznościowych bloga, bo tam też na Was czekam!

9 komentarzy :

  1. Cudowna :) nie mogę doczekać się przeprowadzki i własnej toaletki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja o swojej marudziłam jeszcze przed przeprowadzką i się doczekałam ;)

      Usuń
  2. Jest przecudna! 😍

    Idealnie sprawdziłaby się u mnie. Znałam wcześniej tylko tę z serii malm. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Ta toaletka jest całkiem nowa w ofercie ;)

      Usuń
  3. marzy mi się toaletka, taka właśnie w formacie biurka z dużym lustrem. A ta ma super rozmieszczone szuflady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym mieć większy blat, ale niestety nie mam tyle wolnego miejsca w sypialni :) Mam nadzieję, że Twoje małe marzenie się spełni!

      Usuń
  4. Mi też się marzy własna toaletka ale na początek i tak własne mieszkanie by się przydało :) twoja jest idealna do małego mieszkania!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malutka ale przeurocza. Obawiam się jednak że z moim zapasem kosmetyków musiałabym ze dwie połączyć. Mi się marzy taka toaletka w stylu gwiazdorskim, z dużym lustrem i pokaźnych rozmiarów.

    OdpowiedzUsuń