LUSTRZANA SZKATUŁKA NA BIŻUTERIĘ Z ZARA HOME

Kiedy zobaczyłam tę szkatułkę po raz pierwszy na kanale Stylizacje, od razu się w niej zakochałam. Potem moje zakochanie podtrzymywały zdjęcia na blogu Fashionelki, która również ją posiada. Bardzo długo robiłam do niej podchody, aż w końcu zagościła u mnie i skrywa moją biżuterię.
Zakupu dokonał mój Narzeczony, który przy okazji trafił na ewakuację w Złotych Tarsach, ale poczekał na jej zakończenie i wrócił do domu z moim małym marzeniem. Uważam, że jest przepiękna i wspaniale współgra z wystrojem domu. Wykonana jest z luster, które trochę utrudniły mi wykonywanie zdjęć, bo wszystko się w niej odbija ;-) Posiada otwieraną do góry klapę, która ma przegródki i schowek na pierścionki oraz dwie wysuwane szuflady, a cała wyściełana jest aksamitem, który niestety lubi zbierać paproszki i kurz ;-)
Szkatułka pochodzi ze sklepu Zara Home (KLIK) i jest też w innych opcjach. Lustrzane pudełko posiada dwa minusy. Po pierwsze, aksamit zbierający kurz i paprochy. Po drugie, odbijające się na niej palce, ale na szczęście łatwo się ją czyści. Pomimo tych dwóch minusów, jestem z niej bardzo zadowolona i cieszę się, że zdecydowałam się na jej zakup, chociaż nie należy do najtańszych.

Co myślicie o tej szkatułce na biżuterię? Podoba Wam się? Jak Wy przechowujecie swoje skarby? Dajcie znać w komentarzach ;-) Pamiętajcie o kanałach społecznościowych bloga!

Czytaj dalej

PLAN PIELĘGNACYJNY WŁOSÓW | WRZESIEŃ

We wpisie dotyczącym poradnika dla początkujących włosomaniaczek (KLIKNIJ TUTAJ) wspomniałam Wam, że zaczynam walkę o piękne i zdrowe włosy. Postanowiłam zrobić z tego comiesięczny cykl, w którym będę opisywać swój plan pielęgnacyjny na dany miesiąc oraz efekty pielęgnacji ubiegłego miesiąca. Ponieważ to jest pierwszy wpis z tej serii to dzisiaj skupię się na tym, co chcę robić we wrześniu i na czym mi najbardziej zależy oraz, co nowego chcę włączyć do pielęgnacji włosów. 
Jestem posiadaczką włosów falowanych, grubych z wysoką porowatością. Od dłuższego czasu zmagam się z nadmiernym wypadaniem oraz przetłuszczaniem się, a dodatkowo je zapuszczam. Odbudowę włosów zaczęłam od zaprzestania farbowania i po półtorej roku mam swój naturalny kolor, a gdzieniegdzie refleksy, bo akurat miałam widzimisię ;-) Dodatkowo odstawiłam prostownicę i teraz używam jej tylko do grzywki, śpię zawsze w związanych włosach i nigdy nie zasypiam w mokrych. 

REGULARNE OLEJOWANIE WŁOSÓW
Olejowanie włosów już wykonuję, ale nie robię tego systematycznie i od nowego miesiąca postanowiłam się do tego przyłożyć. Wiem również, że efekty przyjdą tylko przy systematyczności. Regularne olejowanie sprawia, że włosy stają się bardziej elastyczne, lśniące i odporne na uszkodzenia. Dodatkowo będą się też mniej rozdwajać i kruszyć, a na tym mi bardzo zależy. Planuję nakładać oleje tak często jak się da, czasem przed myciem na kilka godzin a czasem na całą noc, jeśli rano będę mogła umyć włosy. 

PEELING SKÓRY GŁOWY
Kiedy przeczytałam o peelingu skóry głowy byłam w szoku, ponieważ nigdy nie pomyślałabym, by coś takiego robić. Co daje peelingowanie skóry głowy? Otóż usuwa z głowy obumarły naskórek, reguluje pracę gruczołów łojowych, może pomóc pozbyć się łupieżu, ale również poprawić krążenie, które może stymulować wzrost włosów lub zapobiegać wypadaniu. Chcę go wykonywać dwa razy w miesiącu. 
WCIERKI
Wcierki to coś w rodzaju odżywek. które wcieramy w skórę głowy, gdy np. chcemy pobudzić wzrost włosów, zahamować ich wypadania, czy je zagęścić. We wrześniu chcę przede wszystkim zatrzymać to szalone wypadanie, bo zaczyna mnie to przerażać ;-) Kupiłam dwie gotowe wcierki i od nich zacznę, a może w październiku zacznę eksperymentować ze zrobieniem własnej. Zamierzam je aplikować na skórę głowy codziennie i na prawdę mam nadzieję, że to pomoże. 

PŁUKANKI 
Płukanki  to świetne dopełnienie pielęgnacji włosów, wygładzenie ich  czy walkę z puchem, a przygotowanie ich nie zajmuje wiele czasu. Na samych początku wspomniałam, że moje włosy czasem lubią się buntować i przetłuszczać, więc zamierzam wykonywać płukanki, które na to zadziałają, czyli np. płukankę z pokrzywy. Myślę, że z czasem będę korzystać z nich na inne problemy. Zamierzam robić płukanki po każdym umyciu. 

Prócz wymienionych procesów nadal zamierzam je myć szamponem, nakładać odżywkę po każdym myciu oraz maskę dwa razy w tygodniu. Dodatkowo stosuję zawsze produkt termoochronny oraz silikonowe serum na końców i czasem odżywkę bez spłukiwania. Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać włosy przed różnymi eksperymentami. Jak Wy pielęgnujecie swoje włosy? Dbacie o nie jakoś szczególnie? Dajcie znać w komentarzach, czekam na Wasze rady oraz informację o, czym chcecie w tej serii czytać ;-) 

Czytaj dalej

NOWY ZAKUP | ZEGAREK MARKI FOSSIL

Od dłuższego czasu marzył mi się zegarek na bransolecie. Prosty, srebrny i trochę męski. Wzdychałam do tych marki Michael Kors, ale cena sprowadziła mnie na ziemię. Za namową Narzeczonego zdecydowałam się na ten na zdjęciu, którego w sumie zauważył na wystawie, bo ja patrzyłam na totalnie inny model. 
Ten model pochodzi z rodziny Boyfriend i występuje w trzech kolorach: w srebrnym, w złotym i w różowym złocie. Wygląda pięknie na nadgarstku, jest lekki i bardzo uniwersalny, bo pasuje do moich wszystkich (nudnych) stylizacji. Podoba mi się w nim również to, że ma wbudowany datownik, bo ja wiecznie nie wiem, który jest dzień ;-)
Uważam, że warto inwestować w zegarki i już mi się marzą następne modele. Mam nadzieję, że będzie mi długo służył i, że jest wart swojej ceny. Mój zegarek kupiłam w salonie marki Swiss (KLIK). Podoba Wam się? Jest w Waszym typie? Czekam na Waszą opinię w komentarzach oraz na informację, co sądzicie o tego typu wpisach. Śledź bloga w social media, by być na bieżąco!

Czytaj dalej

Czego nauczyłam się po lekturze książki "Jak dbać o włosy"?

Anna Kołomycew (Anwen) to twórczyni popularnego bloga o pielęgnacji włosów oraz autorka książki dla początkujących włosomaniaczek. Na ponad 240 stronach przekazała najważniejsze zagadnienia dotyczące pielęgnacji włosów. Poradnik jest napisany w sposób prosty, przejrzysty i zrozumiały  dla każdego. W tym wpisie podzielę się z Wami rzeczami, które wyniosłam po lekturze tej książki ;-)

Czytaj dalej

TOP 4 | KSIĄŻKI, KTÓRE WARTO PRZECZYTAĆ | SIERPIEŃ

Ponieważ wiecie, że #jaczytam (KLIK) to raz w miesiącu będzie pojawiał się wpis z książkami, które polecam. Czytam to, co wpadnie mi w ręce, więc będzie to seria bardzo zróżnicowana. Dzisiaj przedstawię Wam pozycję, które dały mi dużo do myślenia i wywarły pozytywne wrażenie. Mam nadzieję, że skusicie się na któryś tytuł dzięki tego typu wpisom ;)
MARTA ABRAMOWICZ, ZAKONNICE ODCHODZĄ PO CIUCHU
Autorka tej książki to dziennikarka, badaczka i psycholożka, która postanowiła zająć się bardzo trudnym tematem w naszym kraju. Nigdzie nie mówi się o zakonnicach i zakonach, a o tych, co z nic odeszły to już w ogóle. W tej książce przeczytacie losy siedmiu byłych sióstr, które zrezygnowały z bycia we wspólnocie. Reportaż przybliża nam zwyczaje panujące w zakonach żeńskich, wzrusza i dziwi, ale również obnaża zwyczaje Kościoła wobec kobiet. 
MARIA CZUBASZEK, NIENACHALNA Z URODY
Maria Czubaszek była pisarką i satyryczką, autorką tekstów do piosenek, scenarzystką, felietonistką i dziennikarką. Kontrowersyjna, ponieważ mówiła wprost  to, o czym każdy z nas po cichu myśli, ale boi się powiedzieć na głos. W tej książce Maria zdradza swoje sekrety i poglądy, nie owija w bawełnę, pisze szczerze, ale z humorem. Po lekturze darzę ją jeszcze większym szacunkiem i wiem, że gdyby żyła to miałybyśmy bardzo dużo tematów do rozmów, bo opinie na kontrowersyjne tematy mamy takie same. Poruszyła tutaj wątek m.in. o swojej urodzie, nałogu tytoniowym, aborcji oraz operacji plastycznej.  Cała publikacja jest jakby o niej samej, ale każdy z nas może dostrzec tutaj cząstkę siebie. 
WŁODEK MARKOWICZ, KROPKI 
Książka przeprowadza nas przez różne okresy w życiu, w sposób bardzo zrozumiały. Autor odkrywa przed nami swoją drogę ku dorosłości, pokorze i zrozumieniu. Jest ona bardzo prosta, szczera, wzruszająca i porywająca. Daje do myślenia nad samym sobą oraz zmusza do analizy swojej osobowości, swoich postaw. Jest tam jedno zdanie, które mi utkwiło: Zmień siebie, a zmienisz świat dookoła siebie. Idealna dla wszystkich filozofów dwudziestego pierwszego wieku ;)
JOANNA KRYŃSKA I TOMASZ MARZEC, ONKOLODZY
W książce znajdziemy wywiady z najlepszymi onkologami w naszym kraju, którzy codziennie stoją oko w oko z jednym z najtrudniejszych medycznych wyzwać. Rak jest nadal chorobą, która mrozi krew w żyłach, a na sam jej dźwięk stajemy się przerażeni. Nie ma na nią leku, jest wyzwaniem dla lekarzy i rodzin. Przeczytanie tych wywiadów podniosło mnie na duchu, oswoiło z rakiem, ale też pokazała jak procedury przeszkadzają w leczeniu chorych. Jest to lektura bardzo lekka, ucząca, oswajająca. Lekarzom onkologom należy się wielkie chapeau bas za ich pracę, bo są po prostu niesamowici. 

Czytaliście tytuły, które zostały wymienione w tym wpisie? Mam nadzieję, że Was nimi zainteresowałam i proszę napiszcie w komentarzach, co Wy ostatnio ciekawego czytaliście. Jeśli dzięki tej serii sięgniecie po jakąś polecaną książkę to używajcie hasztag #maratoveloveblog. Dołączcie do bloga maratovelove w kanałach social media by być na bieżąco! ;) 

Czytaj dalej

#1 | NOWOŚCI W MIESZKANIU

Zaczynamy nową serię na blogu, która wskakuje do kategorii wnętrza. W tych wpisach będę pokazywać Wam, co nowego kupiliśmy do naszego mieszkania. Zauważyłam poza tym, że ta tematyka na blogu jest jedną z najczęściej czytanych, więc postanowiłam ją rozwijać i mam nadzieję, że sprostam Waszym oczekiwaniom ;-)
W końcu zdecydowałam się na zakup stołka do toaletki i dzięki temu mogę wykonywać makijaż w sypialni. Jest proste, ale przy okazji zachwycające. Połączenie szarości i jasnego drewna to idealny duet, na pewno dla mnie. Drugą nowością w sypialni jest sztuczne futerko, które znacie pewnie z wielu blogów i z tego również, bo odkąd je mam to służy mi za tło do zdjęć. Ostatni bajer w tym pomieszczeniu to lampion, który aktualnie stoi koło toaletki i pewnie tam zostanie. 

STOŁEK (KLIK) | SZTUCZNE FUTERKO (KLIK) | LAMPION (KLIK

Czerwony fotel już nie jest pusty, bo zdobi go zabawna poduszka w kolorze szaro-niebieskim oraz pled, którym można się przykryć podczas czytania książki lub chłodniejszych wieczorów.

PODUSZKA (TK MAXX) | PLED (KLIK)
Małą zmianę przeszła również nasza sofa, która dostała trochę koloru. Postanowiłam zakupić poszewki w kolorze czerwonym na trzy poduszki. Pomysł ten ożywił trochę mebel, ale również sam salon i dodatkowo pasuje nam do fotela ;) Jeśli nie widzieliście odsłony salony to zapraszam TUTAJ klik. Dodatkowo na szafce pod telewizor pojawił się drewniany ludzik, który bardzo spodobał się mojemu Narzeczonemu. Ostatnią już nowością jest szkatułka na biżuterię, która jest przepiękna. Jeśli chcecie to mogę przygotować o niej osobny wpis i pokazać Wam ją z bliska.
POSZEWKI NA PODUSZKI (KLIK) | DREWNIANY LUDZIK (KLIK) | SZKATUŁKA NA BIŻUTERIĘ (KLIK

Tak przedstawiają się nowości w naszym gniazdku. Dajcie znać, czy chcecie bym zaprezentowała Wam z bliska szkatułkę na biżuterię, bo być może Was ona zainteresuje ;) Co myślicie o tych drobnych zmianach i dodatkach? 

Czytaj dalej

BOHATERON | AKCJA SPOŁECZNA KU PAMIĘCI POWSTAŃCÓW WARSZAWSKICH

01 sierpnia obchodziliśmy 72 rocznicę Powstania Warszawskiego, które jest jednym z najważniejszych wydarzeń w historii kształtujących polską tożsamość. Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć projekt BohaterON, który ma na celu upamiętnienie i uhonorowanie uczestników Powstania Warszawskiego. Bohaterowie, którzy brali udział w tak ważnym wydarzeniu poświęcali wszystko, by walczyć o naszą wolność. Ci ludzie nadal żyją, są wśród nas, ale pamięć o nich stopniowo zanika. 
BohaterOn to akcja, której celem jest edukowanie społeczeństwa poprzez pokazanie wydarzeń z historii oraz podkreślenie, że my nadal pamiętamy o Powstańcach. Całe przedsięwzięcie opiera się na wysłaniu kartki i napisaniu na niej kilku słów do Powstańca. Jeśli chcesz to możesz ją wysłać do wszystkich lub dedykować ją wybranej postaci. 

Pocztówkę można otrzymać bezpłatnie wraz z informacją o całej akcji w wybranych punktach należących do partnerów projektu BohaterOn, m.in. Poczty Polskiej, LOTTO czy PKP Intercity. Wysyłkę kartki można również zrealizować poprzez stronę internetową. Cała akcja trwa do 2 października.

Strona internetowa projektu BohaterOn: www.BohaterOn.pl

Uważam całą koncepcję za świetną i na prawdę warto się na chwilę zatrzymać w codziennym pędzie, by móc wysłać taką kartkę i umilić oraz wywołać uśmiech jednemu z Powstańców. Zastanówcie się i weźcie udział! Słyszeliście o akcji BohaterOn? Planujecie wziąć udział? Czekam na Was w komentarzach oraz mediach społecznościowych bloga.


Czytaj dalej

Co robię, gdy mam wszystkiego dosyć? | Mój sposób na chwilę słabości

Każdy człowiek ma swoją granicę cierpliwości, taką czarę goryczy, która się co jakiś czas przelewa. To nic strasznego, że pozwalamy sobie na chwilę słabości i mamy czasem wszystkiego tak po prostu dosyć, bo przecież nie jesteśmy z kamienia i mamy uczucia. Społeczeństwo wymaga od nas wiecznego uśmiechu oraz bycia silnym mimo przeciwności losu, ale my nie jesteśmy ze stali, niezniszczalni. 
Przyznaję się, że ja mam dość życia tak minimum raz w tygodniu, ale się tego nie wstydzę. Moja niechęć do wszystkiego przychodzi zawsze po kłótni z klientem czy w momencie, gdy Narzeczony się ze mną nie zgadza. To nic strasznego, że sobie nie radzę, naprawdę. Życie często mnie przerasta, a oczekiwania wobec mojej osoby są czasem wygórowane i nie potrafię im sprostać, a to doprowadza do mnie do chwilowego załamania i przy okazji do szału ;-) Dzisiaj dam Wam kilka wskazówek jak poradzić sobie, gdy przychodzi kryzys. Podzielę się z Wami moimi sposobami na radzenie sobie w takiej sytuacji. 
  • Po pierwsze, zastanów się nad ważnością sprawy, która spowodowała, że dopadła Cię chwila słabości. Jeśli okazuje się ona totalną błahostką to policz do dziesięciu, weź głęboki wdech, a potem wydech i uśmiechnij się.
  • Po drugie, przemyśl co doprowadziło do tej sytuacji, czyli jaka była kolej rzeczy, która spowodowała, że masz ochotę płakać i drzeć się wniebogłosy z niemocy, która Cię ogarnęła. Jeśli przeanalizujesz całą drogę kryzysu, od początku do końca to wyciągnij wnioski i nie pozwól by znowu doszło do załamania z tego samego powodu, nigdy więcej.
  • Po trzecie, unikaj sytuacji, a czasem ludzi, które mogą doprowadzić do stanu mam wszystkiego dosyć. Małym krokami, wyeliminuj tego powody albo ludzi, a poczujesz się lepiej. 
  • Po czwarte, napij się ulubionego wina lub innego napoju, który wpływa pozytywnie na Twoje samopoczucie i wycisz się. Na mnie zawsze to działa ;-)
  • Po piąte, pogódź się z sytuacją i zaakceptuj ją, po prostu odpuść. Czasem warto mieć chwilę słabości, by przypomnieć sobie i światu, że jesteśmy tylko ludźmi, którzy też maja swoje granice. Poza tym te chwilę to są Twoje wyjątkowe chwilę, więc lepiej je zaakceptować, wypłakać się, podnieść głowę do góry i iść do przodu, na przekór. 
Jak Wy sobie radzicie, gdy sufit spada Wam na głowę? Czekam na Wasze wskazówki i rady.

Czytaj dalej

Trzy gadżety z drogerii Rossmann, które warto posiadać

Gadżety z dzisiejszego wpisu łączą cztery wspólne cechy: funkcjonalność, niska cena, wysoka jakoś, dostępność. Dzięki nim dbanie o rzeczy, które używam na co dzień stało się przyjemnością, a po mojej cerze widać wdzięczność za dokładne oczyszczanie. Cała trójka pochodzi z drogerii Rossmann i należy do marki własnej sklepu, czyli For Your Beauty. O czym dokładnie mowa dowiecie się w dalszej części, zapraszam.
For Your Beauty, silikonowa myjka do twarzy (4,99 zł)
Używam tego przyrządu do oczyszczania twarzy codziennie wieczorem, po demakijażu za pomocą płynu micelarnego. Najpierw zwilżam myjkę, nakładam na nią odrobinę produktu i masuję twarz przez ok. 2 minuty podczas prysznica. Zauważyłam, że odkąd jej używam nie mam problemu z suchymi skórkami, ponieważ działa ona złuszczająco dzięki wypustką. Dodatkowo moja cera stała się jędrna i promienna. Myjka jest bardzo delikatna, a dodatkowo usuwa martwy naskórek i pobudza ukrwienie twarzy poprzez delikatny masaż, który wykonuje podczas jej mycia. Kosztuje grosze, jest łatwa w utrzymaniu i działa. 
For Your Beauty, przyrząd do czyszczenie szczotek do włosów (7,99 zł)
Dzięki temu gadżetowi moje szczotki do włosów są czyste, nie zalegają na nich żadne martwe włosy. Uważam, że jest to moje odkrycie roku ;-) Według producenta najlepiej tym przyrządem oczyszcza się szczotki poduszkowe, ale ja go z powodzeniem stosuję do szczotki Tangle Teezer czy Michel Mercier, a obie wykonane są z plastiku. 
For Your Beauty, płytka do czyszczenia pędzli (26,99 zł)
Najdroższy gadżet z całej trójki, ale dla pędzlomaniaczki niezbędny. Dzięki niemu pranie pędzli zajmuje mi dużo mniej czasu i są dokładnie wyczyszczone. Płytka podzielona  jest na trzy części. Na największych wypustkach myjemy pędzle by pozbyć się największych zanieczyszczeń, na rowkowej strukturze wypłukujemy pędzle pod bieżącą wodą, a do dokładnego czyszczenia używamy części z mniejszymi wypustkami lub myjemy tam małe pędzle. Do odciśnięcia ich z nadmiaru wody służą nam wyżłobienia, znajdujące się na końcu płytki. 
Odkrycie całej trójki ułatwia mi życie, a dokładniej dbanie o pędzle, szczotki i swoją cerę. Warto się zainteresować tymi niedrogimi i ogólnodostępnymi gadżetami. Posiadacie je? Zainteresował Was któryś szczególnie? Dajcie znać w komentarzach. 

Czytaj dalej

ZABIEGI, KTÓRE PLANUJĘ WYKONAĆ JESIENIĄ I ZIMĄ

Niestety wielkimi krokami zbliża się do nas jesień, a za nią idzie zima i uważam, że to świetny czas by poddać się różnym zabiegom by w okresie wiosenno - letnim zachwycać i olśniewać :) W dzisiejszym wpisie chciałabym opowiedzieć Wam o zabiegach, które chcę wykonać u specjalisty, ale również o tych, które chce wykonywać samodzielnie w domu. 
DEPILACJA LASEROWA
O depilacji laserowej jest głośno już dłuższy czas i posiada ona wiele zwolenniczek, a ja sama jestem tego coraz bardziej ciekawa. Postanowiłam przez okres jesienno - zimowy wybrać się na takie zabiegi, by podczas lata nie zaprzątać sobie głowy depilacją nóg czy pach, bo to na tych obszarach planuje się skupić. Zabiegi depilacji laserowej trzeba wykonań kilka razy, ponieważ włosy nie rosną równocześnie i podczas epilacji jedne są w fazie wzrostu, a drugie w fazie uśpienia. Aktualnie jestem w trakcie poszukiwania odpowiedniego salonu, więc jeśli jesteście z Warszawy lub okolic i miałyście ten zabieg wykonywany to możecie w komentarzu napisać o swoich odczuciach oraz o miejscu, gdzie go wykonywałyście :) Będę bardzo wdzięczna! 

ZABIEGI ZŁUSZCZANIA Z KWASEM MIGDAŁOWYM
Po trądziku zostały mi przebarwienia oraz blizny i w końcu dojrzałam do tego, by coś z tym zrobić i niestety moją skórę bardzo polubiły zaskórniki zamknięte, które są trudne w usunięciu. Kwas migdałowy to jeden z kwasów AHA, który łagodnie złuszcza skórę, odmładza i nie powoduje żadnych podrażnień. Zabieg złuszczania kwasem migdałowym sprawia, że cera staje się jaśniejsza, bardziej napięta, gładka i lepiej nawilżona. Po rozmowie z kosmetyczką wiem, że będę musiała wykonać takich zabiegów minimum trzy, by odsłonić wszystkie zaskórniki i się ich pozbyć czy zmniejszyć blizny. Ilość zabiegów jest uzależniona od naszego problemu i oczekiwań, więc wszystko wyjdzie w praniu :) Jeśli pogoda we wrześniu dopiszę to rozpocznę zabiegi, więc jeśli będziecie ciekawi to mogę przygotować wpis na ten temat.
DOMOWY MASAŻ BAŃKĄ CHIŃSKĄ
Masaż bańką chińską to skuteczny sposób na pozbycie się cellulitu, ujędrnienie skóry czy wymodelowanie sylwetki. Gumowe bańki dostępne są w aptece za ok. 20 - 30 zł, ja swoją kupiłam razem z olejkiem Lirene, ale sama zdecyduje się na cały zestaw. Masaż wybranej partii ciała powinien trwać od 15 do 30 minut  i należy wykonywać go w odstępach 2-3 dniowych. Swoją pierwszą próbę miałam dwa dni temu i okazało się to bardzo łatwe :) Dokładne informacje na temat masażu znajdziecie w sieci, razem z informację jak poprawnie go wykonywać.

SZCZOTKOWANIE CIAŁA NA SUCHO
Szczotkowanie ciała jest formą masażu, który pobudza krążenie krwi i wspomaga usuwanie toksyn z naszego organizmu. Przy regularnym wykonywaniu zabiegu skóra staje się gładsza z równomiernym kolorytem. Szczotkowanie dodatkowo wspomaga redukcję cellulitu, ujędrnia i wygładza skórę. Zabieg powinien rozpoczynać się od dołu, czyli naszych stóp i przechodzić coraz wyżej w kierunku węzłów chłonnych, wykonując pionowe ruchy. Całe szczotkowanie nie powinno trwać dłużej niż 15 minut.

Powiem szczerze, że nie mogę doczekać się efektów tych wszystkich zabiegów i mam nadzieję, że dzięki nim nie będę się wstydzić latem chodzić w sukienkach czy krótkich spodenkach. Co myślicie o tych zabiegach? Wykonywałyście lub wykonujecie? O wszystkich zabiegach pojawią się wpisy., a ja czekam na Wasze wskazówki w komentarzach:)

Czytaj dalej

PRZEDPOKÓJ| WIZYTÓWKA KAŻDEGO DOMU

Czym kierowałam się przy urządzaniu przedpokoju? Otóż zależało mi na tym, by był on czysty, bez zbędnych pierdół i wieszaków. Nienawidzę kurzozbieraczy i stąd mam większość rzeczy pochowanych. Na początku mieliśmy kupić narożną szafę, bo w sumie jest to bardzo częste rozwiązanie w wielu domach i też tak chcieliśmy :) Jednak po kilku rozmowach i mierzeniach doszliśmy do wniosku, że szkoda zawalać sobie przestrzeń wielką szafą i podeszliśmy do tematu dosyć niestandardowo.
Udało nam się w nim zmieścić meble potrzebne w tego typu pomieszczeniach, ale przy okazji go nie zagracając. Zależało nam by znalazła się tutaj szafa na nasze lub gości okrycia wierzchnie, ale również miejsce na deskę do prasowania czy żelazko. Nie należy można ona do największych, ale jest bardzo pojemna mimo swojego mylącego gabarytu. Tuż obok szafy postawiliśmy duże lustro, bo nie wyobrażałam sobie nie mieć możliwości przeglądania się całą sylwetką. Zdecydowanym plusem jest półka na której trzymam koszyk z szalikami czy parasolkę. 
Ostatnimi meblami są dwie szafki na buty, w których nie zmieścimy swoich wszystkich par, bo do jednej wchodzi tylko osiem. Właśnie sobie uświadomiłam ile par butów mamy i zdecydowanie za dużo jak na jednego śmiertelnika :) Ze względu na brak miejsca stosuję dzielenie obuwia na pory roku, potrzebne zostają w domu, a zbędne lądują w komórce. Na szafce znajduje się koszyk na rzeczy, które przydają się przy wychodzeniu z domu, czyli np. etui z okularami przeciwsłonecznymi czy pasta do butów. Na ścianie zawiesiliśmy domek, w którym trzymamy nasze klucze. 
Czy planuje jakieś zmiany? Chciałabym zagospodarować miejsce nad szafką na buty i zastanawiam się tutaj nad fajnymi plakatami w ramach albo zdjęciami, ewentualnie tablicą kredową. Dodatkowo muszę poszukać inspiracji i postawić coś ciekawego na samej szafce, bo wydaje się taka pusta i nudna. By odnudzić szafkę planuję przykręcić do niej gałki, świetne widziałam w TK Maxx oraz Zara Home :) 

SZAFA (KLIK) | LUSTRO (KLIK) | SZAFKI NA BUTY (KLIK)

Jeśli przegapiliście poprzednie wpisy z prezentacją pomieszczeń to odsyłam:
Co myślicie o przedpokoju? Co byście dodali lub zmienili? Czekam na Wasze komentarze i przypominam, że w TYM poście jest konkurs :)

Czytaj dalej

DLACZEGO WARTO ZNAĆ KSIĄŻKI TOMKA TOMCZYKA? | KOMPENDIUM WIEDZY DLA BLOGERÓW

Tomek Tomczyk aktualnie kreuje swoją markę pod pseudonimem Jason Hunt, a wcześniej znany był jako Kominek i jest to zdecydowanie jeden z najbardziej popularnych oraz wpływowych blogerów w naszym kraju. Jego blogi miesięcznie notują miliony odsłon oraz tysiące komentarzy. Posiada on wielu wiernych czytelników, jest autorytetem nie jednego blogera oraz obiektem westchnień nie jednej kobiety :)

Tomek jest autorem trzech poradników dla blogerów, które warto przeczytać i mieć na swojej półce. W 2012 roku na rynek weszła książka Bloger i Social Media, w 2013 roku ukazał się poradnik Blog. Pisz, Kreuj, Zarabiaj (pisałam o niej TUTAJ klik) oraz najświeższy z tego roku, czyli Social Media Start.  Wszystkie tytuły uzupełniają się wzajemnie, razem tworzą spójną całość. 
  • SOCIAL MEDIA START, czyli książka kierowana nie tylko do blogerów, lecz ogólnie do twórców internetowych. Jest pisana z myślą o osobach, które dopiero zaczynają działać w sieci i za bardzo nie wiedzą, co z czym się je. Jest to poradnik typu krok po kroku, ponieważ autor przeprowadza nas przez wszystkie drogi, czyli pokazuje jak zacząć, jak się utrzymać i jak zarobić. Ogromną jej zaletą jest prostota przekazywania wiedzy, piękne ilustracje stworzone przez Kasię Gandor i praktyczność. Według mnie jest to pozycja od której powinna zacząć każda osoba, która boryka się z myślą o dołączeniu do szerokiego grona twórców internetowych. Jeśli chcesz ją kupić KLIKNIJ TUTAJ.
  • BLOGER I SOCIAL MEDIA to książka z ogromną wiedzą zapisaną na ponad pięciuset stronach, tzw. biblia blogerów. Jest to zdecydowanie najgrubszy z trzech poradników, ale dzięki temu najbardziej kompletny. Dzięki jej lekturze dowiesz się jak kreować wizerunek oraz jak zarabiać we wszystkich portalach społecznościowych. Jeśli chcesz ją kupić KLIKNIJ TUTAJ.
  • BLOG. PISZ, KREUJ, ZARABIAJ to pozycja poświęcona w całości kreowaniu wizerunku i zarabianiu na blogu oraz w social media. Ten bestseler jest idealny dla zaawansowanych blogerów i dlatego też najlepiej przeczytać go na samym końcu. Dzięki niej poznasz tajniki sukcesów topowych blogerów, otrzymasz radę jak zarobić swój pierwszy tysiąc oraz, co zrobić by znaleźć się w czołówce i zarabiać miliony. Jeśli chcesz ją kupić KLIKNIJ TUTAJ.
Cała trójka tworzy kompendium wiedzy dla blogerów, jest totalnym must have i na prawdę warto je przeczytać oraz mieć na półce, by móc do nich zajrzeć w razie jakichkolwiek wątpliwości. Nie ma, co się unosić i twierdzić, że wie się wszystko, ponieważ nowej wiedzy nigdy za wiele. Jeśli tworzysz lub zamierzasz przyjrzyj się tytułom z dzisiejszego wpisu, mówię Ci - warto :) 

5 RZECZY, KTÓRYCH NAUCZYŁAM SIĘ DZIĘKI PORADNIKOM JASONA HUNTA
  1. Nauczyłam się wyceniać swoją pracę, którą wkładam w to miejsce.
  2. Potrafię rozmawiać z reklamodawcami i mówić o swoich oczekiwaniach wobec danej współpracy.
  3. Przykładam większą wagę do swoich mediów społecznościowych, staram się je rozwijać.
  4. Pomysły na nowe treści czerpię z otaczającego mnie świata, bo wszystko jest inspirujące.
  5. Jeśli chcesz zarabiać na blogu, nie rób tego na pół gwizdka. 
***
Po trzech latach blogowanie przyszedł czas na pierwszy konkurs, w którym do wygrania jest książka Blog. Pisz, Kreuj, Zarabiaj. Tworzysz lub zamierzasz, albo czytasz Tomka? Weź udział, nie wahaj się :)
Zasady konkursu: 
  • Wyraź chęć wzięcia udziału, czyli napisz komentarz pod tym wpisem z odpowiedzią na pytanie: Dlaczego chcesz wygrać tę książkę (maksymalnie w 10 zdaniach)? :) 
  • Polub profil bloga na Instagramie (KLIK) lub Facebooku (KLIK). W komentarzu napisz nazwę pod którą śledzisz bloga.
  • Zapoznaj się z regulaminem konkursu, warunek konieczny. 
  • Konkurs zaczyna się dnia 08.08.2016 i trwa do 22.08.2016 do godziny 23:59, zwycięzca zostanie wyłoniony najpóźniej do dnia 31.08.2016, a ogłoszenie wyników nastąpi na FanPage bloga oraz w tym poście. 


Czytaj dalej

Jak zgubiłam bilety na koncert Rihanna?

Czytacie tytuł i pewnie zastanawiacie się, jak to jest możliwe. Otóż, jest i nikomu tego nie polecam :) Strzelam, że to ja je gdzieś posiałam podczas sprzątania, bo jestem akurat tą bardziej roztrzepaną i podam Wam na to dwa przykłady. Dzisiaj Narzeczony prosił mnie o nr loginu do konta w banku, dyktuje mu nr jego telefonu, bo tak jakoś. Najgorsze było to, że nie mogłam sobie przypomnieć konkretnego ciągu cyfr i udało się to dopiero po pół godzinie. Wczoraj posmarowałam sobie tylną część ciała białą maścią na alergię, zrobiłam wapno i usiadłam na czerwonym fotelu. Siedziałam, gadałam, śmiałam się i po chwili zerwałam się jak oparzona by ujrzeć na siedzisku masę białych plam. Tak, to cała ja :) 
- Kochanie, gdzie są bilety na koncert piątkowy?
- No jak to gdzie? - otwieram szufladę - O, tutaj! 
- No, gdzie tutaj? - oboje patrzymy w puste miejsce po biletach.
- Ups, były! 

W zeszły piątek, a właściwie już w sobotę, bo było po północy przetrzepaliśmy całe mieszkanie w poszukiwaniu biletów i niestety z marnym skutkiem. Była kłótnia, obwinianie się wzajemne i wkurzenie. Gdy złapało mnie znudzenie postanowiłam usiąść na dywanie by stłumić łzy i narastający gniew na samą siebie, ale po chwili przetrzepałam cały internet w poszukiwaniu rozwiązania tej marnej sytuacji. Wiecie, prawie pięćset złotych piechotą nie chodzi :) Eureka, znalazłam! Okazało się, że można wystawić duplikat, ale znalazło się jedno ale. Wyjeżdżaliśmy na urlop, nie mieliśmy jak wydrukować podania o wystawienie nowych biletów i była sobota, a w weekendy Eventim nie pracuje. Koniec euforii, przychodzi nerwowy śmiech, którego bardzo nie lubię, ale on zawsze się pojawia, gdy zaczynam panikować. Trzy wdechy, śmiech i tekst trudno, najwyżej obejrzę w internecie, który rozbawił tylko mnie. Po skończonych poszukiwaniach już nie byłam zdenerwowana, wkurzona, bliska łez czy spanikowana, po prostu wyluzowałam i zaczęłam się  śmiać. Wiecie, przeszłam przez trzy etapy: wkurzenie, rozpacz, śmiech.

Nasza marna sytuacja i pytanie w myślach, jaki diabeł to ogonem nakrył trwała do poniedziałku. O godzinie 10:01 wykonałam telefon i wszystko się rozwiązało. Prócz tego, że pani mnie wyśmiała, bo nie za bardzo ogarnęła fakt, że zgubiliśmy bilety w domu to również pomogła :) Zaraz po przyjeździe do Warszawy z walizką, pojechaliśmy pod PGE Narodowy i wydrukowaliśmy duplikaty, a dzięki temu mogliśmy się świetnie bawić na koncercie Rihanna, który był genialny. 

Jeśli chodzi o sam koncert to bawiłam się cudownie. Byłam zachwycona samą Rihanną, jej głosem, wyglądem i flirtem z publicznością. Dodatkowo chapeau bas za całą organizację show, bo wszystko było dopięte na ostatni guzik i stworzyło efekt WOW! Do czego mogę się przyczepić? Po pierwsze, koncert mógłby trwać w nieskończoność :) Haha, taki żarcik. Po drugie, czasem nie słyszałam śpiewu, a samą muzykę i ponoć to wina akustyki stadionu. Być może, nie znam się. 

Jaki wyciągnęłam wniosek z tej sytuacji? Następnym razem przygotuje na bilety specjalne pudełko i położę je w widocznym miejscu, by móc codziennie sprawdzać, że tam są :) Aktualnie czekam, aż wyskoczą mi z jakiegoś miejsca w domu podczas sprzątania, bo tak będzie na pewno. Złośliwość rzeczy martwych i już :) 

Czytaj dalej