PLAN PIELĘGNACYJNY WŁOSÓW | WRZESIEŃ

Udostępnij ten post

We wpisie dotyczącym poradnika dla początkujących włosomaniaczek (KLIKNIJ TUTAJ) wspomniałam Wam, że zaczynam walkę o piękne i zdrowe włosy. Postanowiłam zrobić z tego comiesięczny cykl, w którym będę opisywać swój plan pielęgnacyjny na dany miesiąc oraz efekty pielęgnacji ubiegłego miesiąca. Ponieważ to jest pierwszy wpis z tej serii to dzisiaj skupię się na tym, co chcę robić we wrześniu i na czym mi najbardziej zależy oraz, co nowego chcę włączyć do pielęgnacji włosów. 
Jestem posiadaczką włosów falowanych, grubych z wysoką porowatością. Od dłuższego czasu zmagam się z nadmiernym wypadaniem oraz przetłuszczaniem się, a dodatkowo je zapuszczam. Odbudowę włosów zaczęłam od zaprzestania farbowania i po półtorej roku mam swój naturalny kolor, a gdzieniegdzie refleksy, bo akurat miałam widzimisię ;-) Dodatkowo odstawiłam prostownicę i teraz używam jej tylko do grzywki, śpię zawsze w związanych włosach i nigdy nie zasypiam w mokrych. 

REGULARNE OLEJOWANIE WŁOSÓW
Olejowanie włosów już wykonuję, ale nie robię tego systematycznie i od nowego miesiąca postanowiłam się do tego przyłożyć. Wiem również, że efekty przyjdą tylko przy systematyczności. Regularne olejowanie sprawia, że włosy stają się bardziej elastyczne, lśniące i odporne na uszkodzenia. Dodatkowo będą się też mniej rozdwajać i kruszyć, a na tym mi bardzo zależy. Planuję nakładać oleje tak często jak się da, czasem przed myciem na kilka godzin a czasem na całą noc, jeśli rano będę mogła umyć włosy. 

PEELING SKÓRY GŁOWY
Kiedy przeczytałam o peelingu skóry głowy byłam w szoku, ponieważ nigdy nie pomyślałabym, by coś takiego robić. Co daje peelingowanie skóry głowy? Otóż usuwa z głowy obumarły naskórek, reguluje pracę gruczołów łojowych, może pomóc pozbyć się łupieżu, ale również poprawić krążenie, które może stymulować wzrost włosów lub zapobiegać wypadaniu. Chcę go wykonywać dwa razy w miesiącu. 
WCIERKI
Wcierki to coś w rodzaju odżywek. które wcieramy w skórę głowy, gdy np. chcemy pobudzić wzrost włosów, zahamować ich wypadania, czy je zagęścić. We wrześniu chcę przede wszystkim zatrzymać to szalone wypadanie, bo zaczyna mnie to przerażać ;-) Kupiłam dwie gotowe wcierki i od nich zacznę, a może w październiku zacznę eksperymentować ze zrobieniem własnej. Zamierzam je aplikować na skórę głowy codziennie i na prawdę mam nadzieję, że to pomoże. 

PŁUKANKI 
Płukanki  to świetne dopełnienie pielęgnacji włosów, wygładzenie ich  czy walkę z puchem, a przygotowanie ich nie zajmuje wiele czasu. Na samych początku wspomniałam, że moje włosy czasem lubią się buntować i przetłuszczać, więc zamierzam wykonywać płukanki, które na to zadziałają, czyli np. płukankę z pokrzywy. Myślę, że z czasem będę korzystać z nich na inne problemy. Zamierzam robić płukanki po każdym umyciu. 

Prócz wymienionych procesów nadal zamierzam je myć szamponem, nakładać odżywkę po każdym myciu oraz maskę dwa razy w tygodniu. Dodatkowo stosuję zawsze produkt termoochronny oraz silikonowe serum na końców i czasem odżywkę bez spłukiwania. Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać włosy przed różnymi eksperymentami. Jak Wy pielęgnujecie swoje włosy? Dbacie o nie jakoś szczególnie? Dajcie znać w komentarzach, czekam na Wasze rady oraz informację o, czym chcecie w tej serii czytać ;-) 

5 komentarzy :

  1. Też mam problemy z przetłuszczaniem, i ja zrobiłam mgiełkę pokrzywową. Powiem Ci szczerzę, że u mnie rewelacyjnie się sprawdza. Zaparzyłam dużo pokrzywy w nie dużej ilości wody, aby roztwór był silny i psikam nim włosy + skórę głowy ;) Raz, czasem dwa razy dziennie ;) No i oczywiście po myciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten zielony eliksir wygląda intrygująco... pierwszy raz go widzę na oczy! To wcierka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,to wcierka ;) Kuracja ziołowa przeciw wypadaniu włosów marki Loton ProVit, kupiłam ją ostatnio w Biedronce ;)

      Usuń
  3. Wcierka Jantar jest świetna, olejek z Alterry również jeden z moich ulubionych :))

    http://paranoyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń