PRZEGLĄD PODKŁADÓW | BELL, GOLDEN ROSE, GOSH, L'OREAL, PIERRE RENE, YVES ROCHER

Udostępnij ten post

Jak myślicie, ile podkładów ma przeciętna śmiertelniczka? Jeśli chodzi o mnie to akurat ja mam sześć, którymi chce się z Wami podzielić. Mam tutaj swoje bardzo ulubione i po prostu ulubione ;-) Odkąd skończyłam kurację przeciwtrądzikową i moja cera ma się dobrze, w podkładach szukam przede wszystkim rozświetlenia, lekkiego krycia i długotrwałości. 
BELL ROYAL MATT SKIN CAMUFLAGE 
Podkład o średnim kryciu, który zakrywa wszystkie moje drobne przebarwienia. Bardzo lekki, niewidoczny na skórze, ładnie się z nią stapia. Utrzymuje się na twarzy przez cały mój dzień w pracy, nie wchodzi w załamania w skóry i nie podkreśla żadnych drobnych zmarszczek, a do tego jest bardzo tani ;) Jeśli chodzi o matowienie skóry to dla mnie jest odpowiednie, a poza tym ja nie tego wymagam od pokładu. Więcej o nim pisałam TUTAJ klik.

GOLDEN ROSE BB CREAM BEAUTY BALM 
Jest to świetny produkt na ciepłe dni, ponieważ jest bardzo lekki. Na twarzy jest niewyczuwalny, nie obciąża jej, nie tworzy efektu maski. Ma lekki krycie, ale przy tym jest nawilżający i rozświetlający. Jego atutem jest posiadanie SPF25 ;) Wspominałam już o nim TUTAJ klik

GOSH FOUNDATION DROPS
Ciekawy produkt, ponieważ jest bardzo płynny o tłustawej konsystencji na bazie wody. Jest bardzo lekki, nawilżający, a jego krycie można stopniować. Bardzo ładnie stapia się z cerą, ponieważ dopasowuje się on do jej struktury. Posiada SPF10, jest nawilżający i rozświetlający, czyli daje efekt jaki ja bardzo lubię. Pisałam o nim wpis TUTAJ klik
L'OREAL TRUE MATCH
Jeden z moich ulubieńców, chociaż znalazłam dla niego konkurencję. Jest to podkład idealnie dobrany do koloru mojej skóry i przy zakupie czegoś nowego zawsze z nim porównuje kolor. Nie ciemnieje, pięknie rozświetla cerę, ma średnie krycie, utrzymuje się cały dzień, nie wysusza i nie wchodzi w załamania. Po prostu ideał ;) 

PIERRE RENNE SKIN BALANCE
Najbardziej kryjący podkład w moim posiadaniu, ale podoba mi się ten efekt. Jego plusem jest fakt, że świetnie kryje i nie wysusza. Na mojej cerze wygląda nienagannie, nie zbiera się w załamaniach, nie ciemnieje, nie podkreśla suchych skórek. Dobrze przypudrowany siedzi na twarzy cały dzień, a moja cera wygląda w nim po prostu świetnie. Jedyne, co mi w nim przeszkadza to zbyt intensywny zapach, ale nie można mieć wszystkiego. 

YVES ROCHER RAYONNAT JEUNESSE
Ten podkład stał się ostatnio moim ulubieńcem, chociaż nasza znajomość się dobrze nie zaczęła, ponieważ ważył mi się na twarzy. Postanowiłam dać mu drugą szansę i po prostu przepadłam, zakochałam się totalnie ;) Przepięknie rozświetla cerę, daje jej taki blask, że tego nie da się opisać. Dodatkowo zapewnia bardzo dobre krycie, nie widać go na skórze, dobrze przypudrowany siedzi cały dzień. 
Jak można zauważyć przy wyborze podkładu kieruję się rozświetleniem i średnim kryciem, nie jestem jakoś bardzo wymagająca ;) Lubię, kiedy fluid stapia się z cerą, czyli nie tworzy efektu maski i jest lekki, prawie niewidoczny. Cenię sobie trwałość, ponieważ pracuję z klientem i chcę przez cały dzień w pracy wyglądać nienagannie, a wymienione wyżej produkty mi w tym pomagają. Przy wyborze koloru patrzę, czy wpada on w żółte tony, ponieważ w nich czuję się i wyglądam najlepiej. 
OD LEWEJ: GOSH, BELL, GOLDEN ROSE, YVES ROCHER, PIERRE RENE, L'OREAL
Tak przedstawia się przegląd podkładów, które mam w swoim posiadaniu i można zauważyć, że większość z nich jest w mojej ulubionej, żółtej tonacji ;) Jeśli jesteście ciekawi przeglądu korektorów to zapraszam TUTAJ klik i od razu mogę zapowiedzieć, że pojawi się więcej wpisów z tej serii. Znacie, któryś pokład? Używacie? Jacy są Wasi podkładowi ulubieńcy? Dajcie znać w komentarzach i odsyłam do mediów społecznościowych bloga, zostawcie like ;) 

7 komentarzy :

  1. Wśród nich znam jedynie True Match, niezbyt mi on odpowiada:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam jedynie podkład z bell, ale w innym opakowaniu - miło wspominam :) Pierre rene i GR chcę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem BB z GR chce przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam Pierre Rene, ale u mnie się ważył ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam wszystkie wymienione do żadnego nie wrócę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja muszę wypróbować True Match, już dawno mam na niego ochotę, nie wiem co mnie powstrzymywało, ale teraz już nic tego nie zrobi ;) Dzięki za opinie, bardzo mi pomogłaś, pozdrawiam :) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam żadnego z tych podkładów

    OdpowiedzUsuń